W Wigilię trzeba było zapomnieć o wszelakich kłótniach i zatargach. Przebaczano urazy, a dla każdej osoby znalazł się uśmiech, dobre słowo i coś do zjedzenia.
Dzieci musiały wykazać się wzorowym zachowaniem. Tłumaczono im jednocześnie, że jeżeli podczas świątecznego dnia zostaną ukarane, tak przez cały rok będą na nie spadać zakazy, upomnienia i pospolite ,,klapsy”.
W wigilijny dzień nie pożyczano niczego sąsiadom, aby dostatek nie opuszczał żadnego domostwa.
Dla żartu dokonywano drobnych kradzieży, co było powszechnym zwyczajem. Był to popis zręczności i pomysłowości. Po czasie wracały jednak one do swoich właścicieli. Dzięki temu, sprawca tej czynności, mógł liczyć w następnym roku na powodzenie we wszystkich transakcjach handlowych.
W Wigilię wstawano bardzo wcześnie i myto się w zimnej wodzie. To gwarantowało sprawność fizyczną i zdrowie przez cały rok.
Panie domu zajmowały się swoimi codziennymi obowiązkami. Obejmowały one porządki, pieczenie, gotowanie, przystrajanie domu oraz obrządek gospodarski.
Mężczyźni zaś wyruszali na polowanie i połowy, bowiem na świątecznym stole nie mogło zabraknąć tradycyjnej ryby oraz zwierzyny. Zdobyte myśliwskie trofea były zapowiedzią pomyślnego nadchodzącego roku.
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]